poniedziałek, 12 marca 2012

Hakuro H54

Witam:)

Dość długo mnie nie było,ale niestety miałam zjazd na uczelni  i chciałam czy nie chciałam swoje wysiedzieć też musiałam. Poza tym pogoda jest dobijająca, kilka dni było pięknie i znowu przyszła jesienna pogoda, ale dosyć już marudzenie , przechodzę do konkretów.

Zacznę od kilku słów wstępu..... 
Jeszcze dobre 1,5 roku nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak pędzel do podkładu. O tym pomocniku dowiedziałam się dopiero z filmików na youtube. 
Pamiętam dobrze, że w swojej kosmetyczce nie posiadałam ani jednego pędzelka ( jak ja dawałam sobie radę z makijażem....??) Podkład nakładałam paluszkami. 
Początkowo moje stanowisko było takie: "Po co komu i na co pędzel do podkładu, ja napewno nie zwariuję i go nie kupię"... niestety moje podejście nie trwało długo, gdyż przy drugim zamówieniu pędzelków zamówiłam jeden Maestro ... i od tamtej pory, czyli ponad rok czasu nie wyobrażam sobie nakładać podkładu niczym innym niż pędzlem. 

Dobra tyle słów wstępu, aby przybliżyć Wam moją "historię pędzelkową historię". 
Jakiś czas temu zapragnęłam jakiegoś nowego pędzla do podkładu, czytałam, oglądałam, zmieniałam zdanie, aż w końcu wypadło na Hakuro H54


Od producenta:

Pędzel Hakuro H54
włosie: syntetyczne
całkowita długość pędzla: 18 cm.
długość włosia: 3,3 cm.
Włosie, bardzo miłe w dotyku. Pędzel typu "kulka", służy do nakładania podkładów o płynnej konsystencji oraz kosmetyków mineralnych. Może być stosowany do nakładania kosmetyków brązujących lub różów. Rozprowadza produkt nie pozostawiając smug. Umożliwia równomierne nałożenie kosmetyku i uzyskanie naturalnego efektu. Nakładanie podkładu o płynnej konsystencji: Przed użyciem spryskaj pędzel odrobiną wody, aby nie pochłaniał zbyt wiele kosmetyku. Wyciśnij odrobinę podkładu na zewnętrzną stronę dłoni. Delikatnie "mocząc" pędzel w podkładzie nanieś kosmetyk miejscowo na całą twarz. Na koniec okrężnymi ruchami rozprowadź podkład na twarzy, aż do uzyskania naturalnego efektu. Trzonek pędzla wykonany jest z naturalnego drewna. 

Cena: ok 34zł. 

Dostępność:  
- aukcje na allegro

Kilka słów ode mnie:
Pierwsze co pomyślałam jak pędzelek do mnie "przyszedł" :  " on będzie za miękki do podkładu".
Producent ma racje włosie jest bardzo miłe w dotyku.


Ja go stosuje tylko do podkładów, sprawdza się zarówno przy tych lżejszych jak Rimmel Match Perfection i cięższych Revlon Color Stay.
Co do samego aplikowania to aby pędzel nie zjadał podkładu więcej niż potrzeba spryskuję go wodą. Niby to powinna być woda termalna, ale ja używam zwykłej wody, która stoi sobie w buteleczce z "psikadłem".

Idealnie rozprowadza produkt na twarzy, nie robiąc smug.


Przez swój okrągły kształt dociera do wszystkich "zakamarków na twarzy".

Nie gubi włosia. Jest gęsty i bardzo mięciutki.

Co do mycia. Pierze się go bez większych problemów. Jednak czasem nie chcę się doprać przez co muszę dwa razy go prać.

Czas schnięcia w normie.

Dla mnie na dzień dzisiejszy jest to ulubiony pędzel, którym uwielbiam się "miziać":)


Używacie pędzli do podkładu, czy jednak stawiacie na swoje własne paluszki?

Pisząc tego posta zastanawiam się czy może nie przedstawić Wam wszystkich moich "makijażowych pomocników", czyli czy interesowałby Was wpis o wszystkich moich pędzlach, oczywiście  z kilkoma słowami na temat każdego. W związku z tym czekam na Wasze komentarze czy chciałybyście taki post.


Ania

24 komentarze:

  1. Ja chętnie zobaczę wszystkie Twoje pędzelki :)
    Lubię czytać takie posty, ponieważ sama nie długo zamierzam kupić kilka i jeszcze się nie zdecydowałam jakie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudo^^ uwielbiam pędzle Hakuro

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę!:)

    Zapraszam:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie opisz resztę swoich pędzli. Ja wyjątkowo lubię pędzle Hakuro z tym lawendowym włosiem. Jest najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. do podkładu mam paluszki bo chce kupić sobie cos dobrego np. maestro a nie dziadostwo za 5zł i teraz mne nie stać, zaraz ja nie używam podkładu to szkoda mi kupować pędzel jak go nie będę używać już wolę do kresek. Ja się śmieję jak mogłam nie malować się pędzlami tylko gąbkami z cieni:)

    OdpowiedzUsuń
  6. używam palców, ale jestem coraz bliższa zamówienia pędzla :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię się nim miziać, jest niesamowicie miękki :) Z tym, że używam go do bronzera.

    OdpowiedzUsuń
  8. większość pędzli w mojej kolekcji to hakuro :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam jeden pędzel z Hakuro, ale chcę więcej. ]:-> :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tak samo jeszcze całkiem niedawno nie wiedziałam, że można się malować pędzlami :) Teraz nakładam podkład pędzlem Eco Tools lub palcami, to zależy :) A do zamówienia Maestro lub Hakuro zbieram się ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pewnie, że chętnie poczytam o innych pędzlach..

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzisiaj przyszedł do mnie ten pędzel! :)Zamówiłam jeszcze dwa inne. ;) Właśnie biorę się za pisanie notki na ten temat.
    A co do podejścia "po co mi pędzel do podkładu" miałam dokładnie tak samo. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jestem zadowolona, a to dopiero pierwsze użycie. ;)

      Usuń
  13. szczęściara :) do plastrów podchodziłam raz i powiedziałam że nigdy więcej :(

    nie pogardziłabym takim pędzelkiem, ale wmawiam sobie że nie jest mi potrzebny do szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nadal lekkie podklady nakladami paluszkami:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam w planach kupić kiedyś kilka pędzli tej firmy, ale na razie funduszy brak.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja stawiam na palce, bo sprawdzają się idealnie. W życiu nie mam maski czy jakiś smug. Pędzli języczkowych szczerze nie cierpię, a w działanie żadnych jajek nie wierzę. Kiedyś kupię sobie pędzel typu Flat Top, ale to tak dla bajeru troszkę:D

    Mam z Hakuro jeden pędzelek (H77) i rozczarowałam się troszkę...

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam zamiar go kupić,podoba mi się kształt,ja spryskuję pędzel wodą z Rival de loop,nadaję się do tego świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad kupnem tego pędzla, po Twojej recenzji jestem już pewna, że muszę go mieć... do tej pory używałam tylko pędzla języczkowego, ale robi czasami smugi na twarzy i muszę pomagać sobie palcami...

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też długo w ogóle nie miałam pędzli, do oczu mam od jakiegoś miesiąca i żałuję, że nie wcześniej. Do podkładu też wydawały mi się zbędne, jednak do mojego mineralnego musiałam dokupić kabuki i zaczęłam się powoli ośmielać - a teraz czekam na przesyłkę z Hakuro ;) Co prawda nie tego, ale na niego czaję się w następnej kolejności.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy pozostawiony komentarz:)
Odpowiedź na swój komentarz szukaj pod postem gdzie zostawiłaś swój komentarz.